


W fotografii, podobnie jak w życiu, cenię autentyczność. Nie jestem typem fotografa, który ustawia wszystkich w szeregu. Wolę być blisko wydarzeń, obserwować i pomagać Wam poczuć się swobodnie. Podobno całkiem dużo mówię, ale dzięki temu szybko skracam dystans, a w sytuacjach stresowych – które w dniu ślubu czasem się zdarzają – zawsze chętnie pomagam rozwiązywać problemy. Możecie na mnie liczyć nie tylko jako na fotografa, ale i wsparcie w tym ważnym dniu.
Prywatnie jestem miłośnikiem podróży – tych bliskich i tych dalekich. Mam jednak jedną żelazną zasadę: rok bez wizyty we Włoszech to rok stracony! Uwielbiam tamtejszy klimat, światło i podejście do życia, które staram się przemycać do moich kadrów.
Kiedy odkładam aparat, najczęściej znajdziecie mnie w garażu. Pasjonuje mnie motoryzacja i auto-detailing. Praca nad detalami samochodu to dla mnie najlepsza forma relaksu i treningu cierpliwości – tej samej, która pozwala mi czekać na ten jeden, idealny moment podczas Waszej ceremonii czy wesela.
Bo wiem, że najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy zapominacie o obecności obiektywu. Niezależnie od tego, czy spotkamy się w Stalowej Woli, Sandomierzu czy na drugim końcu Polski, moim celem jest oddanie w Wasze ręce pamiątki, która za 10 czy 20 lat wywoła te same emocje.